Pasta z zielonego groszku

Po jednym dniu słońca nastał kolejny szary, deszczowy poniedziałek. Nie mam wpływu na pogodę, ale przynajmniej mam wpływ na to, co znajduje się na moim talerzu. Po ostatnim obiedzie zostało mi trochę zielonego groszku, postanowiłam więc zrobić z niego pastę. Nie dość, że świetne smakuje, to jeszcze wprowadza w pozytywny nastrój. Na chwilę poczułam wiosnę i pomyślałam o warzywach i ziołach, które już niebawem pojawią się na straganach i w sklepach.

Do wykonania pasty nadaje się jedynie mrożony groszek. Ten z puszki ma zupełnie inny smak. Zapraszam również po przepis na makaron z groszkiem, fetą i płatkami chilli. Byle do wiosny!

Czytaj dalej

Bezglutenowy chlebek bananowy z czekoladą (z mąki jaglanej)

Dzis przedstawiam Wam nieco odmienioną wersję chlebka bananowego, który jakis czas temu pojawił sie na blogu. Ostatnio dopadła mnie zimowa aura i najchętniej spędzałabym czas leżąc pod kocem, popijając ciepłą herbatę i oglądając seriale (a zwłaszcza: Suits, Gotham, New Girl i Big Bang Theory). W wolnym czasie szukam inspiracji i podglądam przepisy na słodkie wypieki, najlepiej z dużą ilością czekolady. Mam nadzieję, że do wiosny pozostało już niewiele czasu, bo inaczej zamienię się w opieszałego niedźwiedzia. Tymczasem muszę trzymać formę, żeby w czerwcu móc bez wciągania brzucha zmieścić się w suknię ślubną.

DSC_0437m

Przygotowanie chlebka wymaga niewielkiej ilości czasu. Wystarczy kilka podstawowych składników wśród których królują dojrzałe i słodkie banany (można kupić je w promocji za grosze). Jego największą zaletą jest to, że zawsze się udaje. Jest wilgotny, wystarczająco słodki, orzechowy, czekoladowy, sycący i zdrowy dzięki mące jaglanej. Jeśli będziecie mieli problem z jej kupieniem, wystarczy drobno zmielić kaszę jaglaną, którą przedtem trzeba uprażyć w garnku, aby pozbyć się goryczki.

Przepis na chlebek bananowy z mąką gryczaną możecie znaleźć tutaj.

Czytaj dalej

Muffiny marchewkowo-bananowe z serowym nadzieniem (bez cukru, bezglutenowe)

DSC_0126mTe muffiny mają chyba wszystko co kocham: banany, marchewki, orzechy, migdały. Zamiast cukru zawierają daktyle. Zamiast mąki pszennej, mieszankę mielonych migdałów, mąki gryczanej, ryżowej i wiórek kokosowych. Niech Was nie przeraża długa lista składników. Zacznijcie od siekania, tarcia i rozgniatania, a na koniec zostanie tylko wymieszanie wszystkiego razem.

Niestety zafiksowałam się na zewnętrznej części babeczek i zapomniałam o sfotografowaniu ich miodowo-serowego wnętrza. Oświeciło mnie dopiero po zgraniu zdjęć na komputer, kiedy nie było już czego fotografować. Przepis pochodzi ze strony gather&dine. Moja modyfikacja polegała na zastąpieniu mąk na bezglutenowe i użyciu oleju roślinnego zamiast masła.

DSC_0159m

Czytaj dalej

Batoniki musli (bezglutenowe)

DSC_0323mDSC_0387m

Pamiętam, jak kiedyś zajadałam się kupnymi batonikami, słodyczami, piłam soki z dużą zawartością cukru i gazowane napoje. Od kiedy mam większą świadomość tego, co znajduje się w ich składzie, omijam dział ze słodyczami szerokim łukiem. Czasem wystarczą drobne zmiany, żeby odżywiać się zdrowiej. Nie zrezygnowałam zupełnie z cukru, gdyż dodaję go do wypieków. Myślę, że im większe ograniczenia na siebie wywieramy, tym większą walkę musimy ze sobą stoczyć, aby trzymać się sztywno wyznaczonych reguł. Zamiast postanowienia: „Od jutra nie zjem ani ziarenka cukru” rozsądniej jest wprowadzić zmiany, które ograniczą spożycie niezdrowych produktów. Ja stopniowo wprowadziłam następujące nawyki żywieniowe:

Czytaj dalej

Pesto z jarmużu.

DSC_0275

Kiedyś na jednym z wegańskich blogów przeczytałam, że gdyby blogerzy kulinarni przestali udawać, że jarmuż jest dobry, świat byłby lepszym miejscem. Po części muszę zgodzić się z tym stwierdzeniem, gdyż pomimo wielu prób przyrządzenia tego warzywa zaliczanego do grona super foods, nie udało mi się go polubić (aż do dziś).

Moją największą porażką była super zdrowa i smaczna (tylko w zamyśle) sałatka z kaszą jaglaną i podsmażanym jarmużem, którego nie dało się przerzuć. Po tym eksperymencie mój luby zerkał na mnie z podejrzliwością i wrogością, za każdym razem kiedy przynosiłam kolejny bukiet jarmużowych liści z ekojarmarku. Ja jednak uparcie twierdziłam, że dam mu jeszcze jedną szansę i mając w głowie tabelę z zawartością składników odżywczych, myślałam jak tu przemycić ten cudowny składnik w różnych potrawach. I tak wrzucałam garść do zupy z soczewicy, zdarzyło mi się także zrobić czipsy.

Czytaj dalej

Tarta migdałowo-kokosowa z czekoladą (bezglutenowa)

DSC_0404

Obiecałam sobie, że w okresie świątecznym odpocznę od laptopa. Był to przydatny detoks, choć po paru dniach odezwały się wyrzuty sumienia ze względu na zbyt długą przerwę w blogowaniu. Wracam więc powoli, z brzuchem przepełnionym smakołykami ze świątecznego stołu, ze zdwojoną siłą i ambitnymi planami na nowy rok.

Życzę Wam, aby świąteczna radość i spokój ducha towarzyszyły Wam nie tylko od święta, ale przez większość przyszłego roku. Abyście tak jak w Wigilię mogli cieszyć się chwilami spędzonymi z najbliższymi i celebrować wspólne posiłki.

Kiedy już zjecie większość pierników, makówek i ciast pozostałych po świątecznym szaleństwie i przyjdzie Wam ochota na coś smacznego i zdrowego jednocześnie, to wypróbujcie przepis na poniższą tartę, zaczerpnięty ze strony bakerita.com i zmodyfikowany przeze mnie. Cieszę się, że znalazłam zdrowszą alternatywę na kruche ciasto, zastępując pszenną mąkę jej bezglutenową wersją i zamieniając kostkę masła i cukier na olej kokosowy i miód. Uważajcie jednak, wystarczy niewielki kawałek, aby poczuć pełnię szczęścia.

DSC_0370

Czytaj dalej

Amarantus z mlekiem kokosowym i prażonymi migdałami

DSC_0208Lubię szybkie i zdrowe śniadania. Ze względu na to, że wstaję wcześnie do pracy, chciałabym żeby były dodatkowo lekkie i sycące. Nieosiągalny ideał? Odkąd poznałam amarantus okazało się, że jest to możliwe. O zaletach tych niepozornych nasionek pisałam już w poprzednim poście (klik), gdzie również znajduje się przepis na amarantus z daktylami i orzechami włoskimi.

Amarantus w smaku nie jest wyrazisty, dlatego też łatwo jest go łączyć z różnymi składnikami. Można go doprawić cynamonem, kardamonem (jak w poniższym przepisie) lub dosłodzić miodem, w zależności od preferencji. Zauważyłam również, że rano jest przeze mnie dużo łatwiej przyswajany niż zwykły chleb i daje dużo energii na kolejne 3-4 godziny. Po zjedzeniu takiego śniadania czuję się jednocześnie najedzona i lekka.

Składniki dla 2 osób:

  • 1 szkl. ziaren amarantusa
  • 1,5 szkl. wody
  • 1/2 szkl. mleka kokosowego
  • garść płatków migdałowych
  • łyżka miodu/syropu klonowego
  • szczypta kardamonu (opcjonalnie)
  • szczypta cynamonu

Ziarna amarantusa zalewamy gorącą wodą, doprowadzamy do wrzenia. Zmniejszamy ogień na minimalny i gotujemy 15 min., od czasu do czasu mieszając, aż amarantus wchłonie całą wodę. Po ugotowaniu zdejmujemy z ognia i pozostawiamy pod przykryciem ok. 5-10 min. Mieszamy z łyżką miodu lub syropu klonowego. Dodajemy lekko podgrzane mleko kokosowe i przyprażone na suchej patelni płatki migdałowe. Posypujemy kardamonem i cynamonem.

Smacznego!DSC_0189