Bezglutenowe ciasto z maki kukurydzianej z czerwonymi pomarańczami

W tym roku udało mi się kupić wyjątkowo dużo sycylijskich pomarańczy. Charakteryzują się czerwonym miąższem i wyjątkową słodkością. W porównaniu do zwykłych pomarańczy są mniejsze, mają również bardziej wyrazisty aromat i smak. Najczęściej spotykane odmiany to: Moro, Tarocco i Sanguinello. Pamiętam, że po raz pierwszy jadłam je dwa lata temu w sezonie zimowym. Wtedy udało mi się kupić owoce o wyjątkowo krwistym i soczystym wnętrzu. Im bliżej końca sezonu, tym intensywniejszy kolor, od bordowego po ciemnofioletowy w przypadku odmiany Moro. Pomarańcze te dojrzewają zimą, kiedy istnieją duże różnice temperatur pomiędzy dniem i nocą. Zawierają dużo witaminy C oraz antyoksydantów, warto więc włączyć je do swojej diety, zwłaszcza w sezonie, w którym spożywamy niewiele świeżych warzyw i owoców. Jeśli zainteresował Was temat włoskich cytrusów, to zapraszam do przeczytania postu blogerki Green Morning, która miała okazję fotografować i smakować różnych odmian sycylijskich pomarańczy. Zrobione przez nią zdjęcia są przepiękne.

Dziś prezentuję Wam przepis na ciasto z nutą włoskich pomarańczy wykonane na bazie mąki kukurydzianej i migdałowej. Piękne wyrasta, jest wilgotne i jednocześnie zadziwiająco lekkie. Wierzch udekorowałam kawałkami owoców. Zapewne lepiej prezentowałyby się ze skórką, niestety pomarańcze dostępne w marketach są woskowane, więc chciałam wyeliminować nadmiar zbędnych składników.

Czytaj dalej

Muffiny jagodowe (bezglutenowe) i koktajl jagodowo-malinowy

DSC_0724mPodobno zapach jest najsilniejszym nośnikiem wspomnień. Potrafi przywołać nawet bardzo odległe obrazy. Kupując dziś po raz pierwszy w tym sezonie jagody, przypomniałam sobie scenę, w której razem z siostrą spacerowałyśmy po lesie i zrywałyśmy jagody z napotkanych przypadkowo, niewielkich krzaczków. Pamiętam radość, która nam towarzyszyła, zmienną, górską pogodę i płynącą nieopodal Wisłę. Potrafiłyśmy cieszyć małymi przyjemnościami, a każdy dzień, choć podobny do poprzedniego, był dla nas przygodą.

Jeśli do zjedzenia jagód nie zachęcają Was wspomnienia z przeszłości, to pomyślcie o ich cennych właściwościach Jagody znajdują się w ścisłej czołówce najzdrowszych owoców. Czarna jagoda leśna zawiera więcej antyoksydantów niż borówki i jagody goji (choć przewyższa ją aronia i owoce czarnego bzu)*. Ponadto jagody mają właściwości przeciwbakteryjne i przeciwzapalne, polepszają wzrok, obniżają poziom „złego” i podwyższają poziom „dobrego” cholesterolu, odtruwają organizm, uelastyczniają naczynia krwionośne, zawierają sporą dawkę witamin: A,C i PP. Jeszcze więcej dobroci z jagód mogą czerpać sportowcy, okazuje się bowiem, że koktajl z jagód spożyty przed intensywnym wysiłkiem, przyspiesza regenerację mięśni. Dzieje się tak za sprawą zawartych w jagodach antocyjanów, które nadają owocom kolor (Stannard S. i in., 2012)

Nie pozostaje więc nic innego, jak wypić schłodzony koktajl, pójść na długi spacer, a po wysiłku zjeść babeczkę z jagodami.

*Lista pozostałych produktów bogatych w antyoksydanty (ORAC – Oxygen Radical Absorbance Capacity)

DSC_0713m

Czytaj dalej

Czekoladowe ciasto gryczane z truskawkami

DSC_0160mDieta bezglutenowa w ostatnim czasie staje się coraz bardziej popularna. Z ciekawością śledzę artykuły dotyczące tej tematyki, jednocześnie dziwiąc się dlaczego wzbudza tyle kontrowersji. Osoby chorujące na celiakię, aby móc normalnie funkcjonować muszą zupełnie wyeliminować ze swojej diety gluten, gdyż nawet jego niewielkie ilości mogą negatywnie wpływać na ich funkcjonowanie. Są również tacy, którzy uważają, że po spożyciu glutenu czują się ociężali i uskarżają się na problemy ze strony układu pokarmowego. Niezależnie od dowodów potwierdzających, jak i obalających istnienie nietolerancji glutenu (non celiac gluten sensivity – NCGS), można stwierdzić, że na rynku pojawia się coraz więcej kiepskiej jakości pieczywa, pozbawionego jakiejkolwiek wartości odżywczej, nie wspominając już o walorach smakowych. Myślę więc, że ograniczenie w swojej diecie produktów składających się z pustych węglowodanów, może przyczynić się do lepszego samopoczucia.

Choć sama nie choruję na celiakię, od pewnego czasu wprowadzam do swojego jadłospisu coraz więcej produktów, które nie zawierają w swoim składzie glutenu. Nie określam tego mianem diety bezglutenowej, gdyż nie przestrzegam jej restrykcyjnie. Zdarza mi się sięgać po pszenny makaron i najlepsze pod słońcem pierogi mamy Karola. Uwielbiam także bagietki i croissanty, zwłaszcza te z Lokal Bakery. Co w takim bądź razie się zmieniło? Zamiast kromki pieczywa na śniadanie wolę zjeść miskę kaszy jaglanej, amarantus albo nasiona chia. Odkryłam wiele innych mąk, o których istnieniu do niedawna nie miałam pojęcia, a które mają wiele wartości odżywczych. Najchętniej sięgam po mielone migdały, mąkę gryczaną, amarantusową, jaglaną, ryżową i mąkę z cieciorki.

Moim celem nie jest przekonywanie nikogo o wyższości jednych produktów nad drugimi. Zachęcam jednak do przeprowadzenia małego eksperymentu, który rozwija kreatywność kulinarną. Za każdym razem sięgając po produkty zawierające gluten zastanówcie się czym można byłoby je zastąpić? Może dzięki temu uda Wam się okryć nowe smaki i wprowadzić produkty, które dotychczas rzadko były przez Was stosowane.

Czytaj dalej

Muffiny marchewkowo-bananowe z serowym nadzieniem (bez cukru, bezglutenowe)

DSC_0126mTe muffiny mają chyba wszystko co kocham: banany, marchewki, orzechy, migdały. Zamiast cukru zawierają daktyle. Zamiast mąki pszennej, mieszankę mielonych migdałów, mąki gryczanej, ryżowej i wiórek kokosowych. Niech Was nie przeraża długa lista składników. Zacznijcie od siekania, tarcia i rozgniatania, a na koniec zostanie tylko wymieszanie wszystkiego razem.

Niestety zafiksowałam się na zewnętrznej części babeczek i zapomniałam o sfotografowaniu ich miodowo-serowego wnętrza. Oświeciło mnie dopiero po zgraniu zdjęć na komputer, kiedy nie było już czego fotografować. Przepis pochodzi ze strony gather&dine. Moja modyfikacja polegała na zastąpieniu mąk na bezglutenowe i użyciu oleju roślinnego zamiast masła.

DSC_0159m

Czytaj dalej

Chlebek bananowy z mąki gryczanej (bezglutenowy)

Najlepszą rzeczą, którą możesz zrobić z bardzo dojrzałymi, prawie że czarnymi bananami, to upiec słodki chlebek bananowy. Z dowolnej mąki, z ulubionymi dodatkami. Najlepsze w nim jest to, że możesz bez wyrzutów sumienia zjeść go na śniadanie udając że to chleb, a po południu ukroić sobie kolejny kawałek na deser. Smakuje świetnie z masłem lub kremem orzechowym.

DSC_0598m

Do wykonania chlebka użyłam mąki gryczanej. Ze względu na to, że jest trudno dostępna w sklepach, postanowiłam wykonać ją sama. W tym celu należy zmielić kaszę gryczaną w młynku do kawy, najlepiej dwukrotnie, a następnie przesiać ją przez sitko. Użyłam kaszy gryczanej prażonej, która ma wyrazisty smak. Bardziej neutralna jest kasza gryczana niepalona. Możecie poznać ją po jasnych, zielonych ziarenkach, które w porównaniu z kaszą paloną są miękkie.

DSC_0541m Czytaj dalej

Ciasteczka z mąki migdałowej z tahini i miodem (bezglutenowe)

DSC_0635

Niedawno moim wieczornym rytuałem stało się czytanie książek kucharskich. Zauważyłam (choć nie było to moim zamiarem, a raczej efektem ubocznym), że studiowanie przepisów może stanowić formę praktykowania uważności, a więc świadomego zwracania uwagi na słowa i powracania do nich za każdym razem, kiedy umysł zaczyna się rozpraszać. Sprawia to, że z każdym kolejnym wersem z wymienionymi składnikami, czuję się coraz bardziej odprężona, a mój umysł koncentruje się na jednej czynności (no może poza wyobrażeniem ugotowanej potrawy, co sprawia, że zaczyna mi burczeć w brzuchu).

Czytanie kolejnych strof przepisu jest jak powtarzanie jednostajnej, uspokajającej mantry, a gotowa recepta na przyrządzenie czegoś dobrego, daje poczucie bezpieczeństwa, kontroli i sprawstwa. Kiedy właśnie tego mi potrzeba, biorę się za robienie ciastek. Tych z poniższego przepisu nie da się zepsuć, chyba, że przetrzyma się je za długo w piekarniku. Pachną sezamem, miodem i migdałami. Smacznego.

DSC_0555Składniki na 22 ciasteczka:

  • 1 i 1/2 szkl. mielonych migdałów (nieblanszowanych)
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • szczypta soli morskiej
  • 5 pełnych łyżek tahini (masła sezamowego)
  • 5 pełnych łyżek miodu/syropu klonowego
  • 1/3 szkl. ziarenek sezamu do obtoczenia ciastek

Piekarnik rozgrzej do 175 °C. W misce wymieszaj zmielone migdały z sodą oczyszczoną i solą. W oddzielnej misce połącz ze sobą mokre składniki: miód i tahini. Jeśli miód ma postać stałą rozpuść go w małym rondelku na niewielkim ogniu. Dodaj mokre składniki do suchych, wymieszaj. Ciasto powinno mieć zwartą konsystencję. Z ciasta uformuj kule wielkości orzecha włoskiego, spłaszcz na talerzyku z rozsypanymi ziarenkami sezamu, tak aby przykleiły się do ciasta. Wyłóż na blachę pokrytą papierem do pieczenia zostawiając odstępy pomiędzy ciastkami. Piecz ok. 8-10 min, aż staną się złociste. Pozostaw do wystygnięcia na kratce.

Bezglutenowe ciasteczka piernikowe

DSC_0127Powoli mój dom zaczyna wypełniać się zapachem Świąt. W tym roku chciałabym do każdego prezentu dodać własnoręcznie robione ciasteczka, dlatego też zaczynam testować nowe przepisy.

Do upieczenia ciasteczek piernikowych użyłam mąki bezglutenowej, którą przygotowałam ze zmielonych płatków migdałowych. Samodzielnie robiłam także masło kokosowe. Wystarczy użyć blendera z ostrzem w kształcie litery „S” i przez kilkanaście minut (z przerwami, aby nie spalić silnika) miksować wiórki kokosowe, aż do powstania płynnego masełka. Oczywiście można też użyć gotowych produktów.

Obawiałam się, że ciasteczka będą zbyt kruche, jednak po wystygnięciu okazało się, że są idealne, mają chrupiącą skorupkę i są miękkie w środku. Pięknie pachną i pozostawiają po sobie korzenny, ostry posmak.

Inspirowałam się przepisem ze strony theroastedroot.DSC_0139

 

Czytaj dalej