Bezglutenowe tartaletki z czekoladą i granatem

Granat to jeden z moich ulubionych owoców. Jest bogatym źródłem przeciwutleniaczy. Jego sok zawiera trzy razy więcej polifenoli niż zielona herbata czy czerwone wino. Granat nie tylko zapobiega procesom starzenia, ale również ochrania nasze serce obniżając ciśnienie krwi i redukując poziom cholesterolu. Jest symbolem małżeństwa, płodności i nowego życia. Do dziś w Grecji panuje tradycja zgodnie z którą nowożeńcom życzy się szczęścia, obfitości i licznego potomstwa, rzucając na podłogę granat i rozgniatając go.

Z okazji zbliżających się Walentynek postanowiłam wykorzystać owoc granatu do dekoracji tartaletek z czekoladą. Jest to łatwy, szybki i zdrowy deser, który możesz przygotować swojej drugiej połówce. Jeśli nie masz małych foremek, wykorzystaj jedną większą. Do zrobienia spodu potrzebne będą tylko płatki owsiane i migdały. Wierzch tartaletek możesz udekorować dowolnymi owocami np. kawałkami mango.

Czytaj dalej

Reklamy

Clafoutis, czyli czereśnie w cieście naleśnikowym

DSC_0110mDSC_0103m2

Jeszcze dobrze nie najadłam się truskawkami, a już pojawiły się moje drugie ulubione owoce – czereśnie. Prowadzenie bloga kulinarnego wiąże się z nieustannym poszukiwaniem i zastanawianiem się co można by przygotować z sezonowych składników. Tak oto przeglądając jeden z moich ulubionych pod względem fotografii blogów, zobaczyłam jego autorkę Mimi Thorisson w czarnej sukience, trzymającą przepiękne ciasto z czereśniami.

Marie-France Thorisson mieszka w starym, francuskim, otoczonym winnicami domu, położonym w regionie Médoc, razem ze swoim mężem fotografem, gromadką dzieci i czterema terierami. Przeglądając jej kulinarną twórczość, zapragnęłam przenieść się do tego miejsca ze zdjęć – spokojnej francuskiej wsi, zasiąść przy ogromnym, drewnianym stole na świeżym powietrzu i podać gościom jeszcze ciepłe clafoutis posypane cukrem pudrem. Choć zjadłam je w zupełnie innej scenerii, clafoutis za sprawą Mimi już zawsze będzie mi się kojarzyło z latem, radością, spokojem i domem na wsi. Najwyższy czas wyjechać na długo wyczekiwane wakacje.

Czytaj dalej

Jabłka zapiekane pod kruszonką jaglano-orzechową

DSC_0145

Jabłka. Można by o nich napisać książkę, tak jak zrobiła to Eliza Mórawska, która prowadzi bloga White Plate. Książka ta jest nie tylko o jabłkach, ale także z jabłek, gdyż przepisy autorki zostały wydrukowane na papierze z obierek tych owoców. Myślę, że warto było poświęcić im tyle stron, bo z jabłek można wyczarować wszystko.

Pomimo ogromnej dostępności jabłek i wielości odmian, zjadam je stosunkowo rzadko. Zapomniałam już jak dobrze smakują w połączeniu z cynamonem, rozmarynem i miodem. Jak pięknie pachną zapiekane i smażone jabłka. Jak rozpływają się w ustach. Do pełni szczęścia zabrakło mi tylko lodów waniliowych.

Jeśli macie ochotę na szarlotkę, to sprawdźcie przepis Jamiego Olviera, który znajdziecie tutaj.

Czytaj dalej

Surowe ciasto marchewkowe z kremem z nerkowców

DSC_0466DSC_0376

Ostatnie pochmurne dni dały mi się we znaki. Brakowało mi energii i ochoty na cokolwiek. Po przyjściu z pracy robiłam sobie gorącą herbatę z imbirem, po czym chowałam się pod grubym kocem z książką w ręce i zamiarem przeczytania choćby jednego rozdziału. Kończyło się na drzemce, z której potrafiło wybudzić mnie jedynie burczenie w brzuchu oznajmiające porę posiłku. Dzień zlewał się z dniem, aż nadszedł weekend i spadł śnieg. Zrobiło się trochę jaśniej i przyjemniej. Dzieci wybiegły na podwórko z sankami, rozległy się wesołe śmiechy i krzyki. Zachęcona zimową aurą postanowiłam wybrać się do lasu na dłuższy spacer. Jeśli to ostatnie śnieżne dni o tej porze roku, to zapamiętam je właśnie tak: las, choinki uginające się pod ciężarem śniegu, mokre buty, rześkie powietrze, wolność, radość, spokój.

Rano sfotografowałam zrobione dzień wcześniej ciasto, dodając do stylizacji różowe akcenty. Nie jest to „mój” kolor, sama nie wiem skąd przyszła mi ochota na róż. Może to kwestia oglądanych ostatnio kwiatów, tęsknota za kolorami wiosny, a może zainspirował mnie niedawno kupiony „Kukbuk”.

DSC_0514 DSC_0456

Czytaj dalej

Energetyczna i zdrowa przekąska – kakaowe sztabki granoli (granola bars)

Granola to smaczne i chrupiące połączenie płatków, orzechów i miodu zapiekanych w piekarniku. Sprawdza się świetnie jako przekąska lub dodatek do jogurtów i kefirów. Z rana daje energetycznego kopa i jest dużo lepsza, a co najważniejsze zdrowsza niż kupne musli.

Ostatnio ciągnie mnie do czegoś słodkiego i czekoladowego, postanowiłam więc dodać do granoli kakao, nieco więcej miodu i połączyć wszystko w formie chrupiącego bloku, który następnie pokroiłam na mniejsze kawałki.

Jest to bardzo smaczna i zdrowa przekąska, którą dowolnie można modyfikować poprzez wybór ulubionych orzechów i suszonych owoców.

Korzystałam z przepisu pochodzącego z bloga Minimalistbaker.

Uwagi: Użyłam formy o wymiarach 26×17. Trzeba pilnować orzechów w piekarniku, aby się nie spaliły. Czasem wystarczy minuta nieuwagi.

Czytaj dalej

Szarlotka (apple pie) według Jamiego Olivera

DSC_0524Kiedy pierwszy raz wzięłam do ręki nową książkę Jamiego Olivera pt. Comfort food od razu powędrowałam na jej koniec, gdzie znajduje się rozdział z przepisami na słodkości. I tak oto powstała moja druga w życiu szarlotka.

Ciasto jest pracochłonne w przygotowaniu, ale zapewniam Was, że jest to jedna z lepszych szarlotek, jakie jadłam w życiu. Jak pisał na początku przepisu Jamie, rodzaj jabłek, cukier oraz sposób wyrabiania ciasta mają znaczenie. Dlatego też polecam użycie wysokiej jakości składników, aby wydobyć pełnię smaku. Przynajmniej ma się świadomość, że dwie i pół godziny poświęcone na przygotowanie szarlotki nie poszły na marne. Pamiętajcie o drobnym szczególe na końcu, a więc posmarowaniu ciasta jajkiem i posypaniu cukrem. Dzięki temu wierzch jest słodki, chrupiący i złocisty, a kawałki cukru przyjemnie zgrzytają między zębami.

Do pełni szczęścia brakuje mi tylko lodów waniliowych.

Szarlotkę robiłam w formie na tartę o średnicy 24 cm.

Czytaj dalej