Muffiny jagodowe (bezglutenowe) i koktajl jagodowo-malinowy

DSC_0724mPodobno zapach jest najsilniejszym nośnikiem wspomnień. Potrafi przywołać nawet bardzo odległe obrazy. Kupując dziś po raz pierwszy w tym sezonie jagody, przypomniałam sobie scenę, w której razem z siostrą spacerowałyśmy po lesie i zrywałyśmy jagody z napotkanych przypadkowo, niewielkich krzaczków. Pamiętam radość, która nam towarzyszyła, zmienną, górską pogodę i płynącą nieopodal Wisłę. Potrafiłyśmy cieszyć małymi przyjemnościami, a każdy dzień, choć podobny do poprzedniego, był dla nas przygodą.

Jeśli do zjedzenia jagód nie zachęcają Was wspomnienia z przeszłości, to pomyślcie o ich cennych właściwościach Jagody znajdują się w ścisłej czołówce najzdrowszych owoców. Czarna jagoda leśna zawiera więcej antyoksydantów niż borówki i jagody goji (choć przewyższa ją aronia i owoce czarnego bzu)*. Ponadto jagody mają właściwości przeciwbakteryjne i przeciwzapalne, polepszają wzrok, obniżają poziom „złego” i podwyższają poziom „dobrego” cholesterolu, odtruwają organizm, uelastyczniają naczynia krwionośne, zawierają sporą dawkę witamin: A,C i PP. Jeszcze więcej dobroci z jagód mogą czerpać sportowcy, okazuje się bowiem, że koktajl z jagód spożyty przed intensywnym wysiłkiem, przyspiesza regenerację mięśni. Dzieje się tak za sprawą zawartych w jagodach antocyjanów, które nadają owocom kolor (Stannard S. i in., 2012)

Nie pozostaje więc nic innego, jak wypić schłodzony koktajl, pójść na długi spacer, a po wysiłku zjeść babeczkę z jagodami.

*Lista pozostałych produktów bogatych w antyoksydanty (ORAC – Oxygen Radical Absorbance Capacity)

DSC_0713m

Czytaj dalej

Reklamy

Muffiny bananowe z czereśniami (bezglutenowe)

DSC_0337m

W pieczeniu i gotowaniu najlepsze jest to, że ciągle można tworzyć coś nowego. Czasem chciałabym powrócić do pewnych potraw, smaków i wspomnień, ale pokusa poznania czegoś nieznanego i nieprzewidywalnego jest silniejsza. Są osoby, które robią coś tak długo, aż dojdą do perfekcji. Potrafią wyczuć różnicę pomiędzy 1/4 a 1/8 łyżeczki cynamonu. Ja z kolei, lubię zaskakiwać samą siebie i cieszyć się nowo odkrytym połączeniem. Kilka razy zdarzyło mi się zrobić adnotacje do nieudanych przepisów, aby w przyszłości je ulepszyć. Nie wróciłam do żadnego z nich. Jedyne książki w moim życiu, które przeczytałam w całości dwa razy to „Oskar i pani Róża” i „Mały książę”. Kiedy coś mnie nie wciągnie i nie zainteresuje, nie wracam do tego uparcie twierdząc, że trzeba coś skończyć. I choć wciąż na nowo powtarzam sobie, że powinnam być bardziej uważna, moje myśli nieustannie wybiegają w przyszłość.

Nierozłącznie z potrzebą zmienności, jest we mnie chęć doświadczenia pewności i stałości. Chciałabym dojść do takiego momentu, żeby lepiej wiedzieć, znać, rozumieć. Wykonywać pewne czynności automatycznie, bez wysiłku i namysłu. Podyktować komuś sprawdzony przepis z pamięci, dać radę, która zawsze się sprawdza, być specjalistką. Może kiedyś w moim życiu nadejdzie taki moment., kiedy poczuję większa pewność, a może w końcu nauczę się akceptować niepewność.

PS: Gdybym miała kiedykolwiek ponownie upiec muffiny z tego przepisy, to dodałabym do nich większe kawałki czereśni, aby były bardziej wyczuwalne.

DSC_0316mDSC_0384mSkładniki na 14-16 muffinek:

  • 3 dojrzałe banany
  • 1/2 szkl. oleju
  • 2 jajka zerówki
  • 15 daktyli
  • 2 łyżki miodu
  • 1 szkl. mąki gryczanej*
  • 1/2 szkl. mąki owsianej (mielonych płatków owsianych bezglutenowych)*
  • 1 szkl. czereśni
  • 2 łyżeczki bezglutenowego proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1/2 łyżeczki soli
  • nasiona chia do posypania

* lub 1 i 1/2 szkl. dowolnej mąki

DSC_0310m

Piekarnik rozgrzej do 180ºC i wyłóż formę papilotkami. Przygotuj składniki: posiekaj daktyle, rozgnieć banany na jednolitą masę, płatki owsiane zmiel w młynku na mąkę (można użyć gotowej mąki owsianej). W dużej misce wymieszaj ze sobą suche składniki: mąkę gryczaną i owsianą, sodę oczyszczoną, proszek do pieczenia i sól. W oddzielnej misce połącz mokre składniki: jajka, olej, rozgniecione banany, miód. Wmieszaj posiekane daktyle. Dodaj suche składniki do mokrych i wymieszaj krótko do połączenia składników. Na koniec dodaj czereśnie (najlepiej przekrojone na połówki). Nakładaj ciasto do 3/4 wysokości foremki. Wierzch posyp nasionami chia. Piecz 20 min. do suchego patyczka.

Muffiny marchewkowo-bananowe z serowym nadzieniem (bez cukru, bezglutenowe)

DSC_0126mTe muffiny mają chyba wszystko co kocham: banany, marchewki, orzechy, migdały. Zamiast cukru zawierają daktyle. Zamiast mąki pszennej, mieszankę mielonych migdałów, mąki gryczanej, ryżowej i wiórek kokosowych. Niech Was nie przeraża długa lista składników. Zacznijcie od siekania, tarcia i rozgniatania, a na koniec zostanie tylko wymieszanie wszystkiego razem.

Niestety zafiksowałam się na zewnętrznej części babeczek i zapomniałam o sfotografowaniu ich miodowo-serowego wnętrza. Oświeciło mnie dopiero po zgraniu zdjęć na komputer, kiedy nie było już czego fotografować. Przepis pochodzi ze strony gather&dine. Moja modyfikacja polegała na zastąpieniu mąk na bezglutenowe i użyciu oleju roślinnego zamiast masła.

DSC_0159m

Czytaj dalej

Muffiny cytrynowo-migdałowe z mąki ryżowej (bezglutenowe)

Obiecałam sobie, że nie kupię nowej książki póki dokładnie nie przestudiuję mojego ostatniego nabytku, a więc „Mojej kuchni w Paryżu” Davida Lebovitza. Los chciał, że po raz kolejny zetknęłam się z książką Anny Włodarczyk, na którą ostrzę sobie zęby od dłuższego czasu. Tym razem bez mniejszego zastanowienia postanowiłam wrócić do domu z „Zapachem truskawek”.

Lubię zimę jednak ostatnio odczuwam ciężar mglistych, szarych i mroźnych dni pozbawionych promieni słońca. Marzą mi się soczyste, kolorowe owoce, stragany uginające się pod ciężarem warzyw, topiące się od ciepła lody i zwiewne sukienki. Póki co ratuję się jak mogę, zajadając się pachnącymi cytryną muffinami i delektując się każdą stroną truskawkowej lektury, pełnej ciepłych, mądrych i rodzinnych opowieści Ani, które sprawiają, że dni stają się trochę łatwiejsze.

PS: Dziś dostałam od babci drewniany, ręczny młynek do kawy, który należał do mojej praprababci i nadal jest w świetnym stanie. Uwielbiam niezawodność i piękno starych przedmiotów. DSC_0411DSC_0386

Czytaj dalej

Muffiny podwójnie czekoladowe

DSC_0695Minusowa temperatura sprawia, że pieczenie staje się jeszcze większą przyjemnością, kiedy można ogrzać się o drzwiczki rozgrzanego piekarnika (to taki substytut kominka). Ciemne, pozbawione słońca dni utrudniają wstawanie z łóżka, dlatego też jakoś trzeba dopingować się czekoladą. Dziś zrobiłam muffinki kakaowe z kawałkami gorzkiej czekolady. Jako że jestem bardzo wymagającą osobą, aby móc podzielić się z Wami przepisem i zdjęciami, muffiny musiały spełnić określone normy estetyczne i smakowe. Są takie jak lubię: wyrośnięte, wilgotne w środku, spękane na wierzchu, intensywnie czekoladowe, średnio słodkie. Dodatkowo posypałam je cukrem pudrem, co przypomina mi zmarzniętą, spękaną ziemię, przysypaną cienką warstwą śniegu, który dopiero co spadł z nieba. Chyba udziela mi się zimowa atmosfera i magia zbliżających się wielkimi krokami świąt.

Trzymajcie się ciepło.

DSC_0657DSC_0654Przepis pochodzi ze strony call-me-cupcake.

Składniki na 12 muffinów:

  • 300 g dowolnej mąki
  • 80 g kakao
  • 1 łyżka proszku do pieczenia
  • 1/2  łyżeczki sody
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego
  • 100 g roztopionego masła
  • 250 g maślanki
  • 2 duże jaja
  • 150 g ciemnej czekolady (70%) grubo posiekanej

Rozgrzej piekarnik do 200ºC. W misce wymieszaj ze sobą cukier, masło, maślankę i jajka. W oddzielnej misce połącz suche składniki: mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól. Zrób wgłębienie, wlej płynną masę i wymieszaj wszystko razem za pomocą szpatułki. Czekoladę pokrój w grubszą kostkę, wymieszaj z masą, zostaw 1/4 do posypania wierzchu. Masę przełóż do przygotowanej formy. Piecz przez 18-21 min. Po wyciągnięciu z piekarnika odczekaj 5 min, a następnie wyciągnij je z formy i pozostaw na kratce do przestygnięcia. Przed podaniem posyp cukrem pudrem.

DSC_0661