Chleb odmieniający życie (bezglutenowy)

DSC_0144m

„Chleb odmieniający życie” – tak autorka bloga „My New Roots” nazwała chleb stworzony z połączenia samych ziaren i płatków owsianych, bez mąki, spulchniaczy czy drożdży. Jest to jeden z przepisów, który w zawrotnym tempie obiegł blogosferę kulinarną docierając do każdego zakątka świata. Niezwykle jest być autorką przepisu, który zyskał sobie tylu zwolenników.

Czy coś się zmieniło po jego skosztowaniu? Znaczenie słowa „chleb”, które nierozerwalnie kojarzy się z zakwasem, wyrastającym ciastem i mąką pszenną. Jest to jeden z przepisów, w którym paradoksalnie skrócenie czasu przygotowania produktu skutkuje jeszcze lepszym i zdrowszym efektem. Od tego momentu żaden bochenek nie będzie smakował tak samo.

Czytaj dalej

Reklamy

Chlebek bananowy z mąki gryczanej (bezglutenowy)

Najlepszą rzeczą, którą możesz zrobić z bardzo dojrzałymi, prawie że czarnymi bananami, to upiec słodki chlebek bananowy. Z dowolnej mąki, z ulubionymi dodatkami. Najlepsze w nim jest to, że możesz bez wyrzutów sumienia zjeść go na śniadanie udając że to chleb, a po południu ukroić sobie kolejny kawałek na deser. Smakuje świetnie z masłem lub kremem orzechowym.

DSC_0598m

Do wykonania chlebka użyłam mąki gryczanej. Ze względu na to, że jest trudno dostępna w sklepach, postanowiłam wykonać ją sama. W tym celu należy zmielić kaszę gryczaną w młynku do kawy, najlepiej dwukrotnie, a następnie przesiać ją przez sitko. Użyłam kaszy gryczanej prażonej, która ma wyrazisty smak. Bardziej neutralna jest kasza gryczana niepalona. Możecie poznać ją po jasnych, zielonych ziarenkach, które w porównaniu z kaszą paloną są miękkie.

DSC_0541m Czytaj dalej

„Moja kuchnia w Paryżu” Davida Lebovitza. Przepis na chlebek z oliwkami i migdałami.

Choć nie powinno oceniać się książki po okładce, trudno jest przejść obok „Mojej kuchni w Paryżu” obojętnie. Na pierwszy plan wysuwa się miedziany rondel wypełniony apetycznym daniem, trzymany przez męskie dłonie. W tle widnieje biała, bawełniana Tekla – kultowa ścierka, która bardzo często pojawia się na zdjęciach kulinarnych.

DSC_0569

Po otwarciu książki wita nas pogrążony we mgle, senny Paryż, nad którym wiszą ciemne, deszczowe chmury. Choć nigdy tam nie byłam, mogę sobie wyobrazić, co turyści mają na myśli mówiąc o „depresji paryskiej”. Z zewnątrz przenosimy się do środka, do małej, przytulnej kuchni Davida Lebovitza, w której powstają jego dania. Tu też zaczyna się opowieść autora przeplatana zabawnymi anegdotami. Jest to historia bardzo osobista, pisana lekko lecz z dbałością o szczegóły, co sprawia, że już po pierwszych kilku stronach ma się wrażenie, że dobrze znamy autora i chętnie porozmawialibyśmy z nim przy lampce dobrego wina. Poza dobrze napisanym tekstem, warto zwrócić uwagę na stronę wizualną książki. Dużym plusem są zdjęcia w naturalnych tonacjach, które nie narzucają się, nie krzyczą, stanowią naturalne dopełnienie tekstu. Jest to jedna z niewielu książek kucharskich, w których zostały zachowane idealne proporcje pomiędzy tekstem a fotografią.

Postanowiłam, że „Moją kuchnię w Paryżu” zacznę czytać od początku, bez przeskakiwania pomiędzy rozdziałami, stąd też zaczęłam od pierwszego przepisu z francuskiej kuchni Davida.

DSC_0536

Składniki:

  • 1/2 szkl. (70 g) mąki pszennej
  • 1/2 szkl. (70 g) mąki pszennej razowej
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich lub 1/2 łyżeczki suszonego tymianku
  • 1/2 łyżeczki soli morskiej lub gruboziarnistej niejodowanej
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu
  • 1 szkl. (250 ml) maślanki
  • 1/3 szkl. (45 g) grubo posiekanych migdałów
  • 1/3 szkl. (60 g) grubo posiekanych oliwek bez pestek (ok. 20 szt) – u mnie oliwki kalamata

1) Chlebek

Rozgrzej piekarnik do 180ºC. Keksówkę o długości 23 cm posmaruj cienką warstwą tłuszczu i wyłóż papierem do pieczenia. W misce połącz obie mąki, cukier, zioła prowansalskie, sodę i pieprz. Wlej maślankę i wymieszaj wszystko szpatułką. Dodaj migdały i oliwki, połącz z masą. Ciasto przełóż do przygotowanej formy i piecz 30 min. Po upieczeniu wyciągnij z piekarnika i pozostaw do ostudzenia na 5 min. Następnie wyjmij z formy i studź na kratce kuchennej.DSC_0606DSC_0608DSC_0609

2) Sucharki

Powstały chlebek tak pięknie pachniał, że nie mogłam powstrzymać się przed zjedzeniem go od razu. Żałuję, że nie upiekłam od razu większej ilości. Jeśli chcecie otrzymać suchary, tak jak w przepisie Davida, to kontynuujcie pieczenie pokrojonego chlebka na blachach wyłożonych papierem do pieczenia w temperaturze 160 ºC przez 30-35 min. W połowie czasu należy zamienić blachy miejscami i przewrócić kromki na drugą stronę. Sucharki gotowe do wyciągnięcia będą miały złotobrązowy kolor. Można przechowywać je tydzień w szczelnie zamkniętym pojemniku w temperaturze pokojowej.