Moje wielkie greckie wakacje

To mój pierwszy rok pracy, a także pierwsze krótkie wakacje (w porównaniu z trzema miesiącami laby na studiach), długo więc wyczekiwałam na urlop i jako miejsce docelowe wybrałam Grecję, a dokładniej ulubioną wyspę boga słońca Heliosa – Rodos. To co najbardziej zapamiętam z greckich wakacji, to z pewnością kolory – odcienie niebieskości i biel uliczek w małej miejscowości Koskinou, a także intensywnie lazurowy kolor morza, zapachy i smaki świeżych owoców i pysznego jedzenia.

Kuchnia grecka kojarzy mi się przede wszystkim z owocami morza, fetą, pomidorami, oliwkami, bakłażanem, jagnięciną, rybami, oliwą z oliwek, arbuzami, z których słynie miejscowości Apolakkia, a także słodką baklawą. Staraliśmy się omijać jedzenie, które serwujemy na co dzień, jednak kiedy przyszło nam stołować się na mieście nie mogliśmy się oprzeć aby nie spróbować tamtejszej pizzy i ręcznie wyrabianego makaronu w Rodos.

W Rodos odwiedziliśmy małą restaurację Koykos (w tłum. Kukułka), która wyróżniała się spośród innych wystrojem i usytuowana była w jednej z bocznych uliczek. Przechadzając się po Rodos w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca, w którym można coś przekąsić, odniosłam wrażenie, że większość tawern serwuje te same posiłki (przedstawione na niezbyt ładnych fotografiach), a ponadto są do siebie bardzo zbliżone pod względem wystroju wnętrza. Jako że jemy przede wszystkim oczami, nasz wybór padł właśnie na Kukułkę i nie zawiedliśmy się.

koykos1

Tym razem skusiliśmy się na danie o nazwie Traditional Koulouria. Koulouria (lub matsi) to typ makaronu, który podaje się zwykle z tartym serem takim jak parmezan lub feta. Makaron ten wyrabia się się ręcznie, a następnie gotuje w wywarze mięsnym i smaży na złocisty kolor na maśle. W wielu rodyjskich wioskach danie te serwuje się na weselach lub z okazji zaręczyn. Jako dodatek do matsi posłużyła karmelizowana cebula, feta i oregano. Pycha.

menu koulouria

Zdjęcia: yourbetterchoice©

Kolejne i niestety już ostatnie danie jedliśmy w miejscowości Kalithea, w małej tawernie o nazwie Caldera. Tam również skusiłam się na makaron, typ razem z dużą dozą oliwy z oliwek, pomidorkami koktajlowymi, orzeszkami pini, pietruszką, cebulą i czarnymi oliwkami. Jedliśmy także pizzę z greckimi dodatkami, a więc” fetą, oliwkami, kukurydzą, świeżymi pomidorami, cebulą i papryką. Niby nic zaskakującego, danie proste i znane, jednak bardzo smaczne. Na koniec otrzymaliśmy talerz świeżych owoców. Tutaj również wystrój bardzo nam odpowiadał, zwłaszcza kolory Grecji, a więc niebieski i biały.

calderaDSC_0274DSC_0290pizzapasta

Zdjęcia: yourbetterchoice©

Myślę, że jeśli jeszcze kiedyś zawitamy na Rodos, to chętnie odwiedzimy tamte miejsca. Chciałabym także w przyszłości odtworzyć greckie, wakacyjne smaki w mojej skromnej kuchni.

Przepis na makaron typu koulouria można znaleźć tutaj.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s